Teraz jest Wt, 26 mar 2019, 13:00

Strefa czasowa: UTC + 1




 Strona 4 z 4 [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Po Drugiej Stronie Lustra

Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So, 6 gru 2008, 23:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 22:13
Posty: 48
Lokalizacja: mobilny jestem
Feliks dostrzegł gest kobiety. Mimo to odwrócił się ponownie do barmana. Skinął na niego dłonią i coś wyszeptał. Rozmawiali chwilkę zniżonym głosem. Barman schylił się i wyjął z pod lady butelkę.

- Lepszego nie mam Panie.

Mam jedynie nadzieję, że przypadnie tej damie do gustu.

Wstał od kontuaru w lewej ręce trzymając butelkę i pusty kielich. Pewnym krokiem ruszył w stronę stolika, przy którym siedziała rudowłosa kobieta. zatrzymał się krok przed nią i skłonił uchylając kapelusza. Uśmiechnął się na widok niezwykle zielonych oczu nieznajomej.

- Za pozwoleniem piękna Pani. Mam na imię Feliks. Czy sprawiłabyś mi zaszczyt i napiła się ze mną? W zamian pragnąłbym zabawić cię chwilkę rozmową. Jeśli oczywiście nie czekasz na kogoś innego.

Przy ostatnim zdaniu jego twarz lekko spoważniała tak jakby wyraźnie ta perspektywa nie przypadła mu do gustu.

W końcu taka kobieta zazwyczaj nie przesiaduje samotnie w karczmach. Skro barman jej nie zna to znaczy, że zdecydowanie nie jest panienką do towarzystwa. I z całą pewnością muszę przyznać, że ma wielki talent rysowniczy. Musi tylko popracować nad doborem modeli. W tym niewyjściowym ubraniu zdecydowanie nie nadaję się do tej roli.

Zamarł na chwilkę czekając na reakcję ze strony rozmówczyni.



_________________
"... You may regret it
Careful what you wish
You just might get it ..."

Metallica
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 7 gru 2008, 17:58 
Krzykaczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 maja 2007, 20:19
Posty: 176
Lokalizacja: z Dalekiej Drogi
Policzki dziewczyny znów pokrył delikatny rumieniec, wywołany komplementem mężczyzny.

- Niezwykle mi miło cię poznać, cny Panie... Na imię mi Lalaith, i sądzę, iż żaden inny tytuł nie jest mi potrzebny, jako że piękno jest rzeczą gustu. I, oczywiście, zapraszam - wskazała dłonią na ławę naprzeciw siebie - nie czekam na nikogo, a miła konwersacja i dobre towarzystwo zawsze poprawiają nastrój, szczególnie po długim czasie spędzonym samotnie na szlaku.

Spojrzała na zaczęty rysunek. Nie pomyślałam wcześniej…Może należało by go schować?Przysłoniła kartę przedramieniem, mając nadzieję, że Feliks nie okaże niezadowolenia jej poczynaniami.

-Za rysunek.. Przepraszam…Przykuwasz uwagę, Panie, więc chciałam choć spróbować zatrzymać cząstkę tej twej aury nieudolną próbą portretu…

Lalaith z czułością przesunęła palce po karcie, wzdłuż linii nakreślonych rysikiem – lubiła rysować, a ten rysunek był szczególny, bo faktycznie uchwycił coś z nonszalancji i swoistego czaru jakie miał w sobie Feliks.

Podniósłszy wzrok na mężczyznę posłała mu swój najpiękniejszy uśmiech i delikatnie przeciągnęła, niczym zadowolona kotka.

-Hmm, wybacz – powiedziała ze śmiechem – jestem chyba jak kot, kiedy długo siedzę w jednym miejscu po prostu czasem muszę rozprostować stawy…



_________________
Być beznadziejnie niepewnym i szaleńcem nadziei
~~~~~~~~~~~~
Dziewczyna o delikatnej urodzie; długie rzęsy, bursztynowo zielone oczy. Usta w kolorze płatków maków. Krótko ścięte kręcone włosy w kolorze kasztanowo rudym nadają jej nieco zawadiacki wygląd. 160cm wzrostu i 55kg.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 15 gru 2008, 08:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 22:13
Posty: 48
Lokalizacja: mobilny jestem
A cóż to za niegrzeczna kocica siedzi naprzeciw mnie?

Zdawał sobie sprawę, że gest kobiety był świadomym zabiegiem ale mimo najszczerszych chęci zawiesił wzrok na jej smukłej szyi, która napięła się delikatnie gdy Panna "Rozprostowywała stawy". Nie był on jednak jakimś młokosem, który traciła głowę dla każdej uroczej istoty płci żeńskiej jaką napotkał. Nie zmieniło to faktu, że nieznajoma lekko go zaintrygowała.

Zajął miejsce przy stoliku i odwiesił kapelusz na oparcie krzesła.

- Czy mogę zerknąć? - wskazał ręką na rysunek. - Zechciałbym wyrobić sobie opinię co do twych umiejętności rysowniczych. Być może nie jestem krytykiem ale potrafię ocenić czy dzieło cieszy me oko. Nie przeszkadza mi iż wybrałaś sobie moją skromną osobę jako modela. Nie do końca jednak rozumiem Twój wybór. W tym miejscu jest wiele ciekawszych niż ja postaci. Jeśli jednak sprawi Ci to Pani radość będę zaszczycony jeśli wywołam uśmiech na tej pięknej twarzy pozowaniem do portretu. Oczywiście myślę, że to nie jest właściwe na to miejsce.

Odkorkował butelkę i zaczął nalewać krwisto czerwonego trunku do kielichów.

- Tylko nie patrz się na piersi. Patrz w oczy nie wyjdziesz na prostaka.
Z drugiej strony oboje jesteście dorośli....


Skończył nalewać wino i na powrót zwrócił wzrok ku rozmówczyni.

- Skoro zbyt długie siedzenie w jednym miejscu przyprawia Cię o ból stawów, być może zechcesz towarzyszyć mi później w krótkiej przechadzce po okolicy?



_________________
"... You may regret it
Careful what you wish
You just might get it ..."

Metallica
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 6 lut 2009, 18:18 
Krzykaczka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 maja 2007, 20:19
Posty: 176
Lokalizacja: z Dalekiej Drogi
- Pozwól, Panie, że zdradzę ci sekret - prawdziwie interesująca osoba, to taka, której pojawienia się nie zauważa, jakby była tu zawsze, ale owo pojawienie się zmienia wszystko wokół niej...lub niego - powiedziała z uśmiechem.

Zresztą, sama decyduję o tym, co mnie interesuje. Nie kusi mnie kolorowa pozłotka pawich piórek, jak u tych dwu elfów - są piękni, owszem. Wytworni - i cóż? Ale pozostają odlegli, jakby starali się tu nie być. Może to zbyt mało interesujące dla nich miejsce…

Ale dość o tym – powiedziała, ujmując podany przez Feliksa kielich z winem.

- Bardzo chętnie udam się na krótką przechadzkę po okolicy, która niewątpliwe jest urzekająca, szczególnie dla kogoś, kto, jak ja niejako zawodowo zajmuje się roślinami.

Upiła łyk wina – było naprawdę wyborne, niosło ze sobą zapach letniej łąki i słodką obietnicę słonecznych dni.

Trudno byłoby nie docenić jego dobrego gustu i szczodrego gestu, jakim był ten wybór…-pomyślała dziewczyna.

W takich chwilach naprawdę cieszę się, że wybrałam Drogę. Mimo zmęczenia, to jednak cos więcej niż rodzinna wioska, w której znasz każdy zaułek. A Matka w świątyni właśnie wywracałaby oczyma na myśl o tym, że można iść na łąkę w jakimkolwiek innym celu niż pożyteczne zbieranie ziół…

Lalaith pokręciła główką, uśmiechając się cichutko do swych myśli.



_________________
Być beznadziejnie niepewnym i szaleńcem nadziei
~~~~~~~~~~~~
Dziewczyna o delikatnej urodzie; długie rzęsy, bursztynowo zielone oczy. Usta w kolorze płatków maków. Krótko ścięte kręcone włosy w kolorze kasztanowo rudym nadają jej nieco zawadiacki wygląd. 160cm wzrostu i 55kg.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 12 lip 2009, 12:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 sie 2007, 19:38
Posty: 17
Lokalizacja: Nashira
Silinde powoli odstawił kielich, który machinalnie podniósł do ust nie odrywając wzroku od planszy. Wypielęgnowana dłoń przesunęła się ponad lśniącymi polami i zatrzymała nad białą figurką.

- Krzyk Księżnej Czapli zwiastuje nowy dzień - powiedział z uśmiechem. - Blask wschodzącego Słońca odbija się w tafli wód Kryształowej Zatoki, budząc jej mieszkańców i sięgając ośnieżonych szczytów, gdzie bystre oko Pana Wichrów lśni barwami Nowego Świtu.
Zwiadowcy ruszają na rekonesans.

Kilka figur zmieniło swoje położenie. Ruchy mężczyzny były pewne, a decyzje szybkie.

- W Gaju Srebrzystych Brzóz Adan'No-tillea siada do krosna, by utkać Suknię Iskier i Blasków. Taur'ohtar szykują się do wyruszenia w drogę, by wypełniać wolę swego Pana. Przed nadejściem Pory Wysokiego Słońca ich trop zaciera poranna bryza.

Zmrużył oczy i podniósł wzrok na przyjaciela.

- Nadchodzi Południe, gdy nawet w Ogrodach Zapomnienia Pani Słońce rozprasza cienie i zmusza Twą Armię do podjęcia działań.



_________________
Prawdziwy wirtuoz czyni uÂżytek z kaÂżdej broni - miecza, monety, obietnicy, uÂśmiechu... KaÂżdej uÂżywa z elegancjÂą, kaÂżdej - w sposĂłb zabĂłjczy...
Offline
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 Strona 4 z 4 [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
 
phpBB skin developed by: phpBB Headquarters
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

stat4u