PRAWDZIWE sesje RPG

Twój dziadek zbudował odrzutowiec, a babcia poleciała w kosmos? A może chcesz przedstawić swoją opinię na temat nowo wyprodukowanej zupki chińskiej? Miejsce na to znajdziesz tutaj.

Moderator: Strażnicy

Post Reply
User avatar
Gabriel
Posts: 53
Joined: Fri, 23 Mar 2007, 13:47
Location: Remords

PRAWDZIWE sesje RPG

Post by Gabriel » Mon, 13 Aug 2007, 09:29

Witam!

Wyszperane w sieci, wypisane z własnych doświadczeń, kwiatki z sesji zawsze żywe. Uwierzcie mi - gracze nieraz w stresie lub po wielu godzinach gry potrafią powalić błyskotliwymi gagami... Właśnie tak wyglądają prawdziwe sesje RPG, po 8 godzinach rozmów i błądzenia po zamczyskach :)

Miłego czytania!

***

Zasadzka w lesie
MG: Strzały sypią się na was niepowstrzymanym gradem! Jedna, dwie, trzy, pięć, dwanaście!
Arthein: Uciekajmy!
Tir: Nie. Strzelam grotami na wszystkie strony, podpalając drzewa!
MG: Las staje w płomieniach, ogarniając was nieprzebytą zaporą. Mdlejesz wyczerpany, zużyłeś za dużo mocy.
Arthein, zirytowany: Nie dość, że i tak musimy spi*****ać, to jeszcze będziemy nieśli tego idiotę...
***
Bohaterowie torturują kobietę
Tir: Albo będziesz mówić, albo odetnę ci jedno ucho, potem drugie ucho, a potem POWIEM CI, że zostało Ci jeszcze dwadzieścia palców!
***
MG: W studni są zwłoki.
Cormac: Martwe zwłoki?
***
Cormac: (...) a gdyby tak wysępić od jakiegoś maga czarodziejskie walkie-talkie?
***
Valdorf: (...) Bywaj pani, idę się odlać.
***
MG: Czarny cień wynurza się z mgły, (...) zbliża się do was duży obiekt, (...) łódź płynie prosto na was...
Jolan: Udaję czajkę! - i macha wymownie rękami...
***
Wchodzimy do jakiejś wioski
Arthein: Jak liczna jest ta wiocha?
M.G.: 58 dusz
Arthein: Plądrujemy
***
Tir: (...) Nie wieszaj go za nogi, będziemy go torturować normalnie.
***
Gracz po 14 miesiącach regularnej gry pyta:
Cormac: Jak się masz mój drogi... - i tu patrzy w kartę postaci - Valdorfie?...
***
Valdorf: (...) używam magicznego, pier*****ego klejnotu...
***
MG: Widzisz jak nad wieżą zaczynają krążyć dwa cienie...
Cormac: Hmm... dwa cienie... czy te cienie są złowrogie?
***
Pogoń za bohaterami trwa
Jolan: Gonią nas? Używam magicznego pierścienia, wiesz, tego co wydaje dźwięki!
MG: Słyszysz ryk jelenia na rykowisku.
Jolan, zrezygnowany: Taa... Jest szansa, że ich pożre.
***
Bohater stoi przed piękna kobietą – szpiegiem. Zaraz dojdą do punktu kulminacyjnego czyli... Seksu.
Kobieta: Oooh, chodź do mnie ogierze...
Tir: Poczekaj, mam ważną sprawę. Potrzebuję pomocy...
Kobieta: Viagra?
***
Valdorf: (...) Nie jestem kurcze tchórzliwym krasnoludem!
M.G.: Więc co robisz Valdorfie?
Valdorf: Obchodząc za drzewami atakuję ich od tyłu.
***
M.G.: To kto wchodzi pierwszy? Ty Ianie?
Ian: Ja? Ja pierdykam, jestem sam, mały, słaby...
Arthein: Jakby co, to będziesz ich skrobał toporem po jajkach...
***
Cormac: Idziemy na cmentarz, zobaczymy czy są jakieś groby...
***
Arthein: (...) no to po co atakowaliście tych bandziorów skoro i tak nic przy sobie nie mieli?
***
Jolan: Idę spać, ale czujnie. O i wkładam sobie jedną koronę do oka, żeby obserwować... albo nie i tak nic nie będę widział...
***
Arthein: (...) W Ellander to jestem bardzo znany. Dałem tam nawet kiedyś jakiejś kobiecie z dzieckiem 5 koron...
***
Cormac: (...) Masz karczmarzu koronę. Zaiste była to pyszna strawa
Karczmarz: O dzięki panie. Widzę, że majętnyś
Cormac: (...)Nie no, płacę 2 denary, po prostu mi wydaj.
***
M.G.: Z piwnicy dobiegł do was chlupot...
Valdorf: Chlupot?!... To brzmi jak pomiot chaosu!
***
Jolan: Powiedz, czy Wywerna to istota organiczna?
Valdorf: Nie wiem, kurcze, unikam!
***
Ian: Szarżuję na to łóżko...
***
Tir: Z wisiorka możesz trzepnąć... [czytaj: rzucić czar przy pomocy wisiorka]
***
Cormac: Robię wzwód mieczem
***
Ian: Rzucam w mgłę młotem
M.G.: Po co?
Ian: Może kogoś trafię...
***
Cormac [Wiedźmin] do Iana [krasnoluda]: Daj spokój, zachowujmy się jak normalni ludzie.
***
Gracz przed sesją podchodzi z podręcznikiem do MG.
MG: (Nawet nie patrząc na podręcznik) - Nie, nie możesz!...
***
Tir: ... Może zgwałcimy sąsiadów?
***
Arthein: ... Eh, zrobię sobie chyba jakieś blizny...
***
M.G.: ... Śnieg jest już tutaj nieco rozgarnięty
Tir: ... Rzekłbym, że jest nawet bardziej rozgarnięty niż Arthein...
***
Jolan: Panowie przypominam: To jest wyprawa wojenna! - No jedzcie, pijcie i idziemy spać.
***
Tir: (znaleźliśmy ciało chłopa w rzece) - Nie no, Spalimy go normalnie, nie z kuli ognia...
***
Valdorf: Szybciej się już nie możemy posuwać.
Jolan: (nie zrozumiał kontekstu do podróży) Szybciej może nie, ale częściej?
***
Karczma, zamówili kolację. Szynkarz stawia na stole talerze.
Ian: O paczcie! - bober...
Chwytając w łapska posiłek:
Ian: Wsadzam na raz trzy kiełbasy do mordy...
I Chwile później...
Ian: ... jak to nas nie stać?! (mówi z wystającą jeszcze kiełbasą z ust), nie widzisz jakie zakupy robimy?
***
Mag: Mam miecz na sprzedaż - 3000 koron
Valdorf: 3000?!?! Mam 1200
Mag: 3000...
Valdorf: 1200 i może mógłbym coś dla ciebie zrobić?
Mag: No dobra, czy ktoś chce jeszcze coś kupić?
Valdorf: Mam dwie siostry...
Mag: Ty elfie widzę, że chcesz coś kupić
Valdorf: Umyję ci wiwernę...
Mag: Tak jak powiedziałem Quintusie....
Valdorf: A może masz jakichś wrogów w mieście? Mógłbym się nimi zająć...
***
Ian: Jak tam wrócę to skur***la tą kiełbasą uduszę...
***
Ian: ... ja nie burkam, ja mówię co myślę i idę dalej.
***
Cormac: Są jakieś szczypczyki do wyciągania bełtów?
***
M.G.: Wilki przedarły się do wioski
Jolan: Przez rzekę!?
M.G.: Nie, po moście
Arthein: No, no, sprytne...
***
Valdorf: Śmierdzą mi ręce od ogra?
M.G.: Tak...
Valdorf: Kurna, a chciałem iść na dzi**i
***
Ian: BOŻE DAJ MI BROŃ!!!!!!
Mg: Pojawił ci się przed oczyma świecący sztylet…
Ian: O fajny…będę miał czym zabijać chomiki!
Mg: Sztylet znikł.
Arthein: O, za****ście straciłeś najpotężniejszy artefakt świata

Wyjaśnienie: Tego sztyletu szukali kilka sesji...
***
Ian: Run śmierci na chomiki!
***
Grad strzał strzał w elfickiej osadzie
Mg: Nagle minotaury zamieniły się w jeże. (Zostały nabite setkami strzał)
BN: Jak się czujesz szlachetny magu?
Tir, leżąc na ziemi czekając na 2 minotaury, które szły go wykończyć
Tir: Dobrze tylko zabijcie te jeże bo to są zaklęte minotaury…
***
Cormac: ajajaj!!!
Cesarz: Ha, wyznajesz bogów chaosu!
***
MG: Połknął cię wieloryb…
Arthein: Wypluj skur****nie! - serwując pstryczka w języczek wieloryba.
***
Jolan, po nocy z leśną elfką.
MG: Wstajesz rano członek cię boli…
Jolan:Mam penisa…???
MG: Masz
Cormac: Ahaha! Przespałeś się z nią, masz HIVA!
Jolan: W tamtych czasach nie było HIVA...
Cormac: Leśnego HIVA!
***
MG: Widzisz biegnące wprost na ciebie ORKI w pełnej szarży!!!
Valdorf: Stójcie! Stójcie!
***
Valdorf: Rozglądam się zaj***ście...
***
Pościg w środku lasu, zima.
Tir: Weź motykę i udawaj że kopiesz pole, pomyślą że jesteś wieśniak...
***
Cormac:(...) sołtys to mieszka w sołtysowni...
***
Zgubiliśmy trop elfów.
Cormac: Śnieg padał w nocy?
M.G.: Nie.
Cormac: No to ślizgamy się po ścieżce...
***
Arthein: Oblejmy palisadę wodą. Jak zamarznie to elfy nie będą się w stanie na nią wdrapać...
***
Wpływamy do stolicy - Altdorf...
Ian: Co robimy z łodzią?
Valdorf: Schowajmy ją w szuwarach...
***
Gracze wyczuli zasadzkę w lesie, ktoś chce im zrobić niezłą obławę, dziesiątki przeciwników, w każdej sekundzie oczekują ataku, napięcie rośnie, nie wiadomo z której strony poleci pierwsza strzała.
Cormac: Spuszcza psa z paska i mówi: szukaj, szukaj...
***
Jolan: Zbieram korę, chcę zrobić sobie z niej napierśnik... no co się śmiejecie, tak na klatę...
***
Po schodach tawerny schodzi piękna kobieta
Krasnolud: Kto to?
Jolan: Mam umiejętność śpiew?
M.G.: Tak
Jolan: Śpiewam mu: "Jeany, ma na imię Jeany"...
***
Na niebie pojawia się kometa.
Cormac: Klęka na ziemię i mówi: Bla bla bla...
M.G.: Co ty kurcze robisz?
Cormac: ... modlę się do Kreve.
***
W środku nocy podekscytowany Arthein budzi Iana.
Arthein: Co może się stać małemu kotkowi w lesie?
Ian: odwal się, kurcze nie masz nic lepszego do roboty? Szurnięty zoofil... - i odwraca się na drugi bok.

Wyjaśnienie: Arthein nie lubi Tira (maga) –Tir od kilku dni po****dala przez lasy z małym, śmierdzącym kotkiem...
***
M.G.: (...) Do Ellander? To szmat drogi.
Ian: Patrzy na mapę - a nawet dwie szmaty...
***
Cormac: Uwaga, Uwaga!
Arthein: Co?!
Cormac: Biegnie stado kopyt!
***
Ian: Idź ty elfie, będziesz mi tu bruździł w piwo...
***
Arthein: Wyrywam z gryfona w c**j piór!
M.G.: Spoko, wypowiedź maga... Ile to jest "w c**j piór"?
Ian: Trochę więcej niż "w trzy d**y" ale mniej niż "ku***nie dużo"...
***
Jolan: Cormacu, nie chcę abyś "krył mnie" - jak ty to mówisz - od tyłu...
Cormac: Dlaczego? Mam rusznicę...
Last edited by Gabriel on Mon, 13 Aug 2007, 19:39, edited 1 time in total.
[url=http://imageshack.us][img]http://img182.imageshack.us/img182/8352/draganorpiekloisypadakone1.jpg[/img][/url]

User avatar
Lalaith
Krzykaczka
Posts: 176
Joined: Sat, 26 May 2007, 20:19
Location: z Dalekiej Drogi
Contact:

Post by Lalaith » Mon, 13 Aug 2007, 10:53

A ja myślałam, że już nic bardziej oryginalnego od mojej gry nie ma ;) Oczywiście, żartuję :) Świetne... Jak gdzieś znajdę moje sesje z L.O to tutaj dorzucę. Ludzie po 9 godzinach w szkole, jak grają na lekcji PB albo matematyki, mają naprawdę ciekawe pomysły :mrgreen:

Gabryś - poprawiłeś mi humor, bardzo <rotfl>
Last edited by Lalaith on Mon, 13 Aug 2007, 11:15, edited 1 time in total.
Być beznadziejnie niepewnym i szaleńcem nadziei
~~~~~~~~~~~~
Dziewczyna o delikatnej urodzie; długie rzęsy, bursztynowo zielone oczy. Usta w kolorze płatków maków. Krótko ścięte kręcone włosy w kolorze kasztanowo rudym nadają jej nieco zawadiacki wygląd. 160cm wzrostu i 55kg.

Anonymous

Post by Anonymous » Mon, 13 Aug 2007, 11:12

Genialne, po prostu genialne. Najbardziej mi się podoba to z viagrą :) :P. To z twoich sesji?
Last edited by Anonymous on Mon, 13 Aug 2007, 11:14, edited 1 time in total.

User avatar
Lalaith
Krzykaczka
Posts: 176
Joined: Sat, 26 May 2007, 20:19
Location: z Dalekiej Drogi
Contact:

Post by Lalaith » Mon, 13 Aug 2007, 11:23

Gnom - "O.K. idę spać do łóżka maga "
Druidka - "Ale paladyn tam już śpi"
Gnom - "I tak tam idę"
Druidka - "Nie wiedziałam, że jesteś homo "

______________________________

Druidka: O, mam czar 'wykrywanie roślin i zwierząt'...
wojownik: Tja... Patrzcie, drzewo! o drugie! O, jesteśmy w lesie! ;P

____________________________

- A więc co robicie?
- Będziemy podpalać ognisko.

______________________________

- Co robiła twoja postać? (MG – Robert)
- Ja spałam.. Spałem.. Whatever… (Marzena – mag)
Dowód na to, że granie nie swoją płcią i nadmiar mang szkodzi zdrowiu.
Last edited by Lalaith on Tue, 14 Aug 2007, 11:02, edited 1 time in total.
Być beznadziejnie niepewnym i szaleńcem nadziei
~~~~~~~~~~~~
Dziewczyna o delikatnej urodzie; długie rzęsy, bursztynowo zielone oczy. Usta w kolorze płatków maków. Krótko ścięte kręcone włosy w kolorze kasztanowo rudym nadają jej nieco zawadiacki wygląd. 160cm wzrostu i 55kg.

User avatar
Gabriel
Posts: 53
Joined: Fri, 23 Mar 2007, 13:47
Location: Remords

Post by Gabriel » Mon, 13 Aug 2007, 21:19

Mieszko, część tekstów pochodzi z moich sesji, na ten przykład kawałek o viagrze. Jednak sporą ich ilość po prostu znalazłem w internecie i wybrałem co ciekawsze. Tak mi się jeszcze przypomniało...

***
Tanaka: Z moją siłą woli chyba nie potrzebuję podniet seksualnych. Zaspokajam się wyciągając i wkładając katanę do pochwy.
***
Leslie: Ja nie noszę katany żeby przedłużać sobie penisa, w końcu mam smartguna.
Gadająca papuga: "Mam smartguna, po co mi penis..."
***
Arthein: Myślę...
MG: Rzuć, czy Ci się udało!
***
MG: ...no i odtwarza wam nagranie z podsłuchu i widzicie...
Johnny: Jak to widzimy???
MG: No bo to podsłuch wizyjny był.
***
MG: Dopisz sobie w chorobach psychicznych "zakochany"
[url=http://imageshack.us][img]http://img182.imageshack.us/img182/8352/draganorpiekloisypadakone1.jpg[/img][/url]

Return to “Off-topic”