O broni białej rozprawy

Twój dziadek zbudował odrzutowiec, a babcia poleciała w kosmos? A może chcesz przedstawić swoją opinię na temat nowo wyprodukowanej zupki chińskiej? Miejsce na to znajdziesz tutaj.

Moderator: Strażnicy

User avatar
Gwidon
Posts: 49
Joined: Sat, 7 Apr 2007, 20:48
Contact:

Post by Gwidon » Fri, 11 May 2007, 15:16

Frank Hoorigan wrote:Oprócz sztyletów lubię także dwuręczniaki. Trzymają wroga na dystans i wazą tylko 3-4 kilo więc w miare łatwo mozna nimi operować. Tylko problem był z ich transportem bo gdzie schować taki kawał żelastwa.
Hmm... one raczej nie trzymają wroga na dystans, to raczej ty walcząc taką bronią starasz się trzymac go na dystans, bo przeciwnik stara sie podejśc jak najbliżej ciebie i wtedy to masz już przesrane.
"Ale œmierÌ w pierwszym zamyœle nie mia³a byÌ kar¹. Pozwala wam odejœÌ, porzuciÌ œwiat, nie jesteœcie z nim zwi¹zani czy to w nadziei, czy w znu¿eniu. Które wiêc pokolenie powinno zazdroœciÌ losu drugiemu?"
J.R.R.Tolkien [i]Silmarillion[/i]

Anonymous

Post by Anonymous » Fri, 11 May 2007, 17:45

Gwidon wrote:bo przeciwnik stara sie podejśc jak najbliżej ciebie i wtedy to masz już przesrane.
- Chyba, że się jest Longinusem Podbipiętą.