Zwoje Arhaeliona - Prolog

Okazały, dwupiętrowy budynek stojący na wprost wschodniej bramy miasta.
Oprócz smacznych posiłków i przedniego piwa, karczma oferuje odpoczynek strudzonym wędrowcom.

Moderator: Strażnicy

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Sat, 3 Mar 2007, 20:21

-Bardzo ci dziękuję. Ten list jest dla mnie naprawdę ważny. Jestem Twoim dłużnikiem.- Powiedziała uśmiechając się do mężczyzny.
-Do zobaczenia.-Dodała, po czym odwróciła się i skierowała do swojego pokoju. Stanęła na pierwszym stopniu wysokich schodów prowadzących na piętro, do pokoi, i spojrzała za siebie na skrytobójcę i nekromantę, z którymi rozmawiała przed poznaniem leśnika. Jej ciekawość jednak zwyciężyła, i nie pożegnawszy się nawet, Spirit weszła po schodach. Będąc już w pokoju, usiadła, i wolno, po krótkim zastanowieniu, otworzyła list.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Sat, 3 Mar 2007, 20:51

Spirit

Mężczyzna raz jeszcze ukłonił się i spurpurowiał. wymamrotał coś pod nosem i ruszył w stronę wyjścia.

"Nie w smak mu była ta wyprawa do miasta i zadawanie się z ostrouchymi przybłędami" - pomyślała Spirit, wchodząc na schody.

Po chwili już była u siebie w pokoju. Usiadła i złamała pieczęć.
List napisany był starannym, równym pismem. Przebiegła wzrokiem linijki tekstu.

Mentorio

Mentorio zauważył, że mężczyzna podaje dziewczynie jakiś przedmiot - prawdopodobnie list. zakapturzona postać ruszyła potem do wyjścia, ale zawahała się. W końcu postanowiła iść na górę. Rzuciła wcześniej badawcze spojrzenie na kąt, w którym siedzieli mag i zabójca.

-"Czyżby miała jakieś brudne sekrety?" - pomyślał nekromanta.

Averoth

Averotha zaniepokoiło spojrzenie maga utkwione w jednym punkcie, gdzieś na końcu sali. Obejrzał się ponownie. Spirit znikała na schodach prowadzących na górę.
Nie zdziwiło go to - przecież już wcześniej dała wyraz swemu obrzydzeniu jego profesją.
Wzruszył ramionami i wrócił spojrzeniem do swego rozmówcy.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Sun, 4 Mar 2007, 13:17

Dziewczyna po przeczytaniu jeszcze chwilę wpatrywała się w tekst. Pismo nie wskazywało na pośpiech, czy zdenerwowanie autora. Zamyśliła się. Nie wiedziała, co ma teraz robić. Przez chwilę wydawało jej się, że widziała przelatującego za oknem drozda, tego samego, którego widziała rano w tawernie. Wstała i wolno podeszła do okna.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Mon, 5 Mar 2007, 14:05

Dzień był piękny i słoneczny, na niebie nie było ani jednej chmurki.
Ptaki latały wokół karczmy z donośnym świergotem. Spirit poczuła tęsknotę za lasem. Spędziła tyle czasu za jedyne towarzystwo mając jedynie drzewa i zwierzęta. Dlaczego nagle postanowiła przybyć tutaj?

"Czy na tym polega bycie człowiekiem? Na ciągłym poszukiwaniu czegoś więcej, niż miało się dotychczas?" - pytała siebie w duchu.

Czuła się rozdarta - z jednej strony marzyła o tym, by zaszyć się w gęstwinie leśnej i wrócić do spokojnego życia pomiędzy drzewami; z drugiej jednak czuła narastające podniecenie wywołane bliskością innych ludzi i elfów, istot, z którymi mogła rozmawiać, a nie - tylko mówić do nich...

Propozycja Crasha była dodatkową alternatywą. Dawała jej możliwość dokonania rzeczy niezwykłej, a także - zapewne - nauczenia się wielu nowych umiejętności.
No i wchodziła w rachubę konieczność podróżowania w towarzystwie. Zwłaszcza, jeśli opowieści o Mrocznym Lesie były prawdziwe.

Nie potrafiła się zdecydować.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Tue, 6 Mar 2007, 13:14

Mentorio nieco niechętnie uścisnął rękę elfa. Nekromanta poczuł ciepło którego nie lubił i nie miał zbyt wiele po czym dodał:
- Mentorio.
Gdy nekromanta zerknął za okno wzdrygnął się na samą myśl o wychodzeniu na słońce.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Tue, 6 Mar 2007, 17:18

Elfa przeszedł dreszcz, mimo iż w karczmie było dość ciepło dłoń Mentoria była zimna jak lód. Szybko cofnął rękę.
- Dlaczego sam nie szukasz zwojów? Znasz się przecież na magii, mógłbyś osiągnąć rzeczy, o których nawet ci się nie śniło... - spytał elf.

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Tue, 6 Mar 2007, 19:41

- Widzisz, dla kogoś kto stoi po stronie dobra lub myśli o tym aby wykorzystać zwoje do czynienia dobra jest to idealna rzecz. Ale dla mnie to po prostu kolejne niezbadane zaklęcie które najprawdopodobniej zaatakowałoby mnie. Wiem tylko gdzie jest tylko 1 zwój a sam w sobie jest bezużyteczny. Mnie interesuje coś innego. Coś po co ja sam iść nie mogę. Ale o tym dopiero jak ktoś będzie chętny kupnem informacji. - wytłumaczył Mentorio.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Tue, 6 Mar 2007, 20:46

Po dość długim namyśle Spirit szybkim krokiem wyszła z pokoju, zabierając przy okazji list i chowając go pod płaszczem. Zeszła na dół, i podeszła do stolika, przy którym siedziała wcześniej. Nie tłumacząc swojej nieobecności, powiedziała do Mentoria:

-Mówiłeś, że masz informacje na temat zwoju...?-Zapytała cicho.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Wed, 7 Mar 2007, 14:46

- Tak, wiem gdzie szukać jednego z nich, ale nie ma nic za darmo. - rzekł Mentorio.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Thu, 8 Mar 2007, 09:41

Domyśliła sie, że dostanie taka odpowiedź.
-Co chcesz dostac za informację?- Zapytała szybko.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Thu, 8 Mar 2007, 15:09

- Chcę pewnego artefaktu. Jest on w twierdzy paladynów kilkanaście kilometrów stąd. Nazywa się "Dotyk Czarnego Słońca". To magiczna zbrojna rękawica z ciekawą aurą. Zdobycie jej nie powinno być trudne. - rzekł nekromanta.
Last edited by Mentorio on Fri, 9 Mar 2007, 00:40, edited 2 times in total.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Thu, 8 Mar 2007, 16:42

Elf uśmiechnął się i powiedział:

- Już zaczynałem się bać o sakiewkę, a tutaj tylko proste wtargnięcie do siedziby zbrojnych paladynów. Doprawdy, na pewno nie jest to trudne... - Averoth zastanawiał się, dlaczego to powiedział. Nie interesowały go żadne zwoje i artefakty, a jednak przejął się losem druidki i nekromanty. Dawno nie podróżował w towarzystwie, widać tego mu właśnie brakowało.

"Wątpię, czy zgodzą się na moje towarzystwo" - myślał - "to w końcu oni babrają się w magii, nie ja." Szybko sięgnął po kufel, aby ukryć swoje zmieszanie.
Last edited by Averoth on Fri, 9 Mar 2007, 00:41, edited 1 time in total.

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Thu, 8 Mar 2007, 17:13

- Mnie spaliliby na stosie za sam wygląd zanim bym coś powiedział a wam otworzą drzwi i przywitają. Reszta należy do was.
Jak wrócicie, powiem co wiem o położeniu zwoju. Jeszcze czegoś nie wiecie?- zapytał nekromanta nie mogąc się doczekać aż dotknie swojego nabytku
Last edited by Mentorio on Fri, 9 Mar 2007, 00:42, edited 1 time in total.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Thu, 8 Mar 2007, 17:39

- Jak wrócicie, dobrze powiedziane - elf skrzywił się.
- Mamy iść i ukraść cenny, jak mniemam, artefakt. A paladyni nas wpuszczą do twierdzy, poczęstują herbatką i pokażą jeszcze drogę. - Averoth teraz się zorientował, że tymi słowami mógł przekreślić swój udział w wycieczce.

- Masz jakiś plan? - powiedział szybko - Nie powiedziałeś nam jeszcze, gdzie jest ta rękawica...
Last edited by Averoth on Fri, 9 Mar 2007, 00:45, edited 1 time in total.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Thu, 8 Mar 2007, 18:22

Spirit przysłuchiwała się rozmowie, obserwując rozmówców ze spokojem. Po chwili powiedziała:

-Nie myślałam, że jako zapłaty będziesz oczekiwał artefaktu. Trudno, każdy ma swoje cele. Ty chcesz zdobyć artefakt, a ja... - zawahała się i spojrzała na Averoth'a- a my, zwoje. Wszystko się pięknie układa, ale nie mamy żadnej pewności, że mówisz prawdę.... Mam więc pewien warunek.- Zastanowiła się chwilę, obserwując nekromantę.
-Powiesz nam coś na temat zwojów. My sprawdzimy, czy mówisz prawdę.... Jeśli tak, to postaramy się zdobyć artefakt, i wtedy powiesz nam resztę. Jeśli nie- zdobędziesz co najwyżej kilku wrogów. Co ty na to?- Zapytała nie spuszczając z niego wzroku.
Last edited by Spirit on Thu, 8 Mar 2007, 20:18, edited 1 time in total.

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Thu, 8 Mar 2007, 18:25

- Jest gdzieś w lochach. Nie znam jego konkretnego umiejscowienia. Jak już mówiłem - nigdy nie byłem w twierdzy. Ci paladyni są tak dumni że myślą tylko o tym jak sprawić aby ich zbroje bardziej błyszczały. Jeśli udacie niewiniątka i obsypiecie ich komplementami nie powinni wam zabronić wizyty w lochach - rzekł Mentorio krzywiąc się lekko na każdą myśl o paladynach, którymi gardził.
Last edited by Mentorio on Fri, 9 Mar 2007, 00:49, edited 1 time in total.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Thu, 8 Mar 2007, 19:26

-Nie pójdę tam, zanim nie powiesz mi czegoś o zwoju. Jakaś wskazówka, bym mogła sprawdzić, czy to wszystko nie jest kłamstwem. Jeśli wiesz, gdzie on jest, to chyba możesz nam to udowodnić?
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Thu, 8 Mar 2007, 21:00

- No dobrze. Nie wiem wiele o nim, bo nie interesują mnie tak bardzo, jak was. Ale powiem co wiem o samych zwojach Arhaeliona.
Jest ich 5, a każda z nich to punkty mistycznej Gwiazdy Jedności. Ponoć dają wielką moc kiedy ma się wszystkie.
Zwykły człowiek mógłby popaść w obłęd od takiego przepływu mocy.
Zwoje dla bezpieczeństwa zostały rozwiezione po całym kontynencie i ukryte aby ktoś przez przypadek nie zechciał stać się niemal bóstwem.
Jak widzisz niewiele tego bo minęło sporo czasu odkąd Arhaelion prowadził swoje badania i nie ma zbyt wielu informacji o zwojach. - rzekł Mentorio i zapytał:- Czy teraz zawrzecie układ?
Last edited by Mentorio on Fri, 9 Mar 2007, 00:52, edited 1 time in total.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Fri, 9 Mar 2007, 01:26

Spirit

Averoth ją zaskoczył. Dotychczas wydawało jej się, że to butny cwaniak, tymczasem okazało się, że naprawdę interesuje go wyprawa po zwój.
Jeszcze nie wiedziała, czy powinno ją to cieszyć, czy martwić.

Patrzyła na Mentoria. Bladoskóry mężczyzna miał w oczach nieposkromioną chciwość i dziwny błysk... Czuła się, jakby mierzył do niej z kuszy...

Miała wrażenie, że zaczęła się jakaś gra, której stawki nie znała.

Co gorsze - nie znała tez zasad...

Averoth

Wiele myśli przepływało mu przez głowę. Nie wszystkich kształty potrafił rozpoznać.
Nie do końca rozumiał przede wszystkim, dlaczego właściwie postanowił dołączyć do dziewczyny w kapturze i elfiego maga, który...

No właśnie! Averoth przeklął swój brak ostrości widzenia. Od samego rana nie widział maga - przecież to on postanowił szukać Zwojów i potrzebował do tego pomocy. Miał tez służyć wsparciem magicznym...

Mentorio

Świerzbiły go ręce.

Szalenie ciekawiła go ta owiana nimbem tajemnicy rękawica - nie wiedział do końca czego może się po niej spodziewać, ale zdecydowany był zabrać się za badania tak prędko, jak tylko położy na niej ręce.

Nie wiedział, czy dziewczynie i ostrouchemu powiedzie się zadanie wśród paladynów. Ale jeśli zależało im na informacjach, to postarają się. Miał wrażenie, że ślicznotka w kapturze coś ukrywa. Ciągle też nie wiedział o czym rozmawiała z wieśniakiem... zaczynały się ciekawe czasy w Thoris. Może jednak zrobił dobrze, że tu zamieszkał?

Mentorio - nieco zmieniłem Twój post dotyczący lokalizacji Rękawicy...S.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Fri, 9 Mar 2007, 11:54

Wbrew pozorom pytanie Mentoria było dla niej bardzo trudne. Nie wiedziała, co zrobić i komu zaufać, czy zaufać wogóle. Wszystko działo się bardzo szybko. Przecież jeszcze wczoraj nie znała maga, nie wiedziała nic o zwojach, perspektywa spędzinia dłuższego czasu ze skrytobójcą, a tym bardziej pójście na misję, nie byłaby jej zbyt miła. Teraz jednak nie miała większych wątpliwości co do tego, że podejmie się wykonania misji. Wolała się jednak jeszcze zastanowić.

-Odpowiedź dam ci jutro. Zrozum, dla mnie to dosyć poważna decyzja. Bądźcie tu jutro rano.- Powiedziała, po czym wstała i wolno wyszła przed karczmę
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Fri, 9 Mar 2007, 12:05

Została jeszcze mniej więcej godzina do południa. Słońce wspinało się coraz wyżej po nieboskłonie, na niebie nie pojawiła się ani jedna chmurka.

Mieszkańcy miasteczka kryli się przed upałem w cieniu budynków i przy znajdującym się na środku placu źródle. Ten i ów oblewał twarz i kark krystaliczną zimną wodą, wielu ciężko duszało zmęczonych pogodą.

Spirit doszła do wniosku, że jej płaszcz jest jednak zbyt ciepły jak na aurę panującą o tej porze roku.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Fri, 9 Mar 2007, 18:31

Averoth dopił piwo i pożegnał Mentoria. Wyszedł na zewnątrz, ciepło przypomniało mu życie na pustyni.
- Wierzysz mu? - powiedział do Spirit stając obok niej. - Mamy przynieść mu rękawicę z twierdzy za to, że łaskawie powiedział nam coś o zwoju. W sumie powiedział to samo co ten mag.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Fri, 9 Mar 2007, 18:43

Ściągnęła płaszcz. Nagle usłyszała głos skrytobójcy. Popatrzyła na niego spokojnie.
-Nie mam powodów, by mu nie wierzyć. Bardziej przejmuję się samą misją.... Nie wiem, czy wolałabym dotrzeć to zwojów, czy nigdy ich nie odnaleźć. Ich moc może być dla nas zbyt wielka. Nawet, gdyby Crash był z nami, ochroniłby tylko jedną osobę. Ale jego nie będzie.
Last edited by Spirit on Sat, 10 Mar 2007, 07:43, edited 1 time in total.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Fri, 9 Mar 2007, 19:06

- Moc nie może trwać przez wieki - powiedział wiedząc, że to tylko domysł. - wszystko z czasem słabnie. Mentorio powiedział, że zwoje działają tylko wtedy, gdy połączy się je razem w tę gwiazdę. - elf zastanowił się. - Poza tym zawsze możemy te zwoje sprzedać, żaden mag nie pogardzi czymś takim. - spojrzał w oczy elfki. W takich chwilach cieszył się, że panuje nad wyrazem twarzy, nikt nie mógł pozostać obojętnym wobec takiego głębokiego błękitu. Szybko odwrócił wzrok.

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Sat, 10 Mar 2007, 14:34

Mentorio pożegnał odchodzącą parę i podszedł do osoby przy barze z pytaniem:
- Strasznie dziś tu gorąco i... jasno. Mógłbym poczekać w waszej piwnicy lub innym chłodnym miejscu aż ten upał i słońce nieco zelżą?
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.

User avatar
Astarael
Mistrz Gry
Posts: 1146
Joined: Sun, 25 Feb 2007, 00:05
Location: Enki-e Shao'Saye
Contact:

Post by Astarael » Sun, 11 Mar 2007, 07:54

Dziewczyna pobladła, gdy odziany w czerń mężczyzna ruszył do baru. Kiedy zadał jej pytanie, spłonęła rumieńcem.

- Wybaczcie, panie, - wymamrotała, patrząc na blat, - ale jeno tatuś mają klucze do piwniczki. A wyszedł ze dwa pacierze temu.

Drżące dłonie ukryła za plecami. Cały czas unikała spojrzenia bladego klienta.

- Nie wiem, kiedy wróci, ale to może potrwać, - dodała, kiedy cisza po drugiej stronie kontuaru przedłużała się.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Sun, 11 Mar 2007, 16:36

-Dlaczego zależy ci na tej wyprawie?- Zapytała. Wiedziała, że tą wyprawą ryzykuje bardzo wiele.
Last edited by Spirit on Tue, 13 Mar 2007, 16:11, edited 1 time in total.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Averoth
Posts: 112
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 14:56
Location: Syjon
Contact:

Post by Averoth » Sun, 11 Mar 2007, 19:55

- Nie wiem - powiedział elf bez zastanowienia - Jakiś wewnętrzny głos mówi mi, że to odmieni moje życie. - promienie słońca muskały delikatnie twarz. Chciał zadać Spirit to samo pytanie, ale rozmyślił się.
- Na razie bardziej przejmuję się rękawicą - powiedział spoglądając na nią kątem oka. - Kiedy wyruszymy?
Last edited by Averoth on Mon, 12 Mar 2007, 13:36, edited 1 time in total.

User avatar
Spirit
Strażnik
Posts: 138
Joined: Sat, 13 Jan 2007, 12:16
Location: Khorinis
Contact:

Post by Spirit » Sun, 11 Mar 2007, 21:35

Chcesz odmienić swoje życie, skrytobójco? -Zapytała z ironią.
Wyruszamy jutro o świcie. Musimy jeszcze zapytać Mentoria o szczegóły... Rano porozmawiamy z nim w tawernie. Napewno tam będzie.- Spirit zadrżała lekko na wspomnienie bladej twarzy nekromanty. Jej życie splatało się teraz poniekąd z życiem nekromanty i skrytobójcy. Nie była pewna, czy to dobrze.
[i] [color=yellowgreen]potentia, virtus, actus.[/i][/color]

User avatar
Mentorio
Posts: 74
Joined: Mon, 19 Feb 2007, 17:26
Location: Ziemie umarÂłych

Post by Mentorio » Mon, 12 Mar 2007, 13:29

- A macie może jakieś pokoje bez wielu okien lub z grubymi zasłonami? - zapytał nekromanta bez emocji w głosie.
[color=red]Jestem niczym Feniks, powracam do ¿ycia, wczeœniej lub póŸniej ale znów powrócê..[/color]
CiemnoœÌ, zarówno wróg jak i sprzymierzeniec.
----------------------------------------------------------
Kruczoczarne i przetÂłuszczone wÂłosy, skĂłra wyraÂźnie blada, to tylko kilka przykÂładĂłw ÂświadczÂących o tym Âże ten szczupÂły ( ok. 70 kg ) i raczej wysoki ( 1,9 metra wzrostu ) mĂŞÂżczyzna nie dba zbytnio o to jak wyglÂąda. Pracuje na cmentarzu i zawsze ubiera siĂŞ na czarno, co w jego zawodzie nie jest niczym niezwykÂłym.